Sen nocy letniej Pokaz Finałowy Szkoły Tańca Salome

Sen nocy letniej Williama Szekspira stał się wyśmienitą kanwą do podsumowania rocznych przygotowań i szlifów umiejętności tanecznych zarówno dla uczniów jak i instruktorów szkoły tańca Salome. Pokaz miał miejsce 25 czerwca w auli widowiskowej Politechniki Łódzkiej przy ul al. Politechniki 3a. Data spektaklu zdecydowanie nie była przypadkowa gdyż oryginalny tytuł: A Midsummer Night’s Dream wskazuje na pełną czarów noc Św. Jana z 24 na 25 czerwca.

Ta klasyczna komedia dotycząca problemu niewłaściwego lokowania uczuć po przez swój mityczno baśniowy anturaż pozwoliła scalić tak różne stylistyki jak modern jazz, burleska, flamenco czy taniec irlandzki od którego rozpoczął się spektakl.

Dwór królewski- Taniec IrlandzkiSen nocy letniej
Nawiązania do XVI wiecznego tekstu źródłowego były raz bliższe raz dalsze.  Wariacja na temat wieczoru panieńskiego jednej z drugoplanowych bohaterek sztuki należała zdecydowanie do tych dalszych. Nie ma się jednak co obruszać gdyż sam Woody Alen ma na sumieniu dzieło o jakże obrazoburczym tytule:”Seks nocy letniej “.

Wieczór panieński Hippolity- BurleskaSen nocy letniej

Jak ukazać dramat kobiety postawionej przed mało ekscytującym wyborem: narzucone małżeństwo z rozsądku kontra smutny żywot zakonny. Okazuje się, iż nowoczesny jazz wbrew pozorom  nieźle radzi sobie z ilustracją podobnych rozterek.

 Nieszczęśliwa miłość Hermii- Modern jazzIMG_5057

Nie ma chyba bardziej romantycznego archetypu niż dwójka młodych ludzi buntujących się przeciwko skostniałym zasadom narzuconym im przez rodzinę, obowiązujące prawo bądź kastowe zależności społeczne. Dlatego też ucieczka Hermii i Lizandra będąca urzeczywistnieniem marzenia o cygańskim życiu opartym na własnych regułach świetnie oddaje improwizowany American Tribal Style.

Ucieczka zakochanych do lasu- ATSIMG_5077

Zupełnie zwyczajny za dnia  lasek Ateński stanowiący scenerią utworu nocą staje się domem dla wielu niezwykłych egzemplarzy fantastycznej fauny i flory.
Poniżej barwne przykłady z obu grup.

Pochodzące z Andaluzji (regionu południowej Hiszpanii) flamenco z jego nieodłącznym atrybutem w postaci “klimatyzatora ręcznego” zwanego powszechnie wachlarzem nadaje się jak ulał do prezentacji zwierzęcia kryjącego się pod nazwą motyl.

Leśne motyle- FlamencoIMG_5170
Nigdy nie byłem mocny w klimatach fantasy  duszki/wróżki/elfy… Imiona: Groszkowy kwiat, Pajęczynka, Ćma, Gorczyczka pochodzące z oryginału były równie urocze jak młode adeptki sztuki baletu.

Bal duszków leśnych- Balet mini balerinyIMG_5246IMG_5257

Za Wikipedią:”…Nimfy nie stanowiły grupy jednorodnej. Dzieliły się na różne grupy…nimfy wodne nazywano najadami, leśne driadami, drzewne hamadriadami, górskie oreadami, a łąkowe lejmoniadami”. Jak nazywały się te od baletu? W tej kwestii internet milczy.

IMG_5308IMG_5366IMG_5316

Tytania królowa wróżek stanowi przykład silnej kobiety, której od czasu do czasu zdarza zakochać się w ośle. Ma to miejsce w przenośni jak i zupełnie literalnie (uparty Oberon vs zaczarowany Denko) . W wykonaniu Karoliny Kulińskiej  Tytania to zimna pani z krainy wiecznego lodu z którą lepiej nie zadzierać.

Królowa wróżek Tytania- veil poi solo- Karolina KulińskaIMG_5395IMG_5399

Tym razem przykład flory w postaci zaczarowanych kwiatów. Jak śpiewał Piotr Bukartyk: “Kobiety jak te kwiaty, kto żonaty ten wie
Powąchać tak, dotykać nie”…

IMG_5484

Nie tylko piosenka ale również jazz jest dobry na wszystko. Szalony taniec na parkiecie jak również subtelny podkład muzyczny służący majestatycznie układającym się do snu znużonym pełnym wrażeń dniem kochankom.

Zasypianie zakochanych po magii kwiatów- JazzIMG_5539

Bywa iż podczas snu plejada niesamowitych postaci zdecydowanie się rozrasta. Trudno aby zabrakło w niej damskiej wersji mieszkańca pewnego labiryntu stworzonego przez reżysera Guillermo del Toro.

IMG_5582IMG_5568IMG_5560

Senne halucynacje mają różne oblicza. Pełen ekspresji taniec nowoczesny świetnie ukazuje emocjonalne rozedrganie.

IMG_5645IMG_5656IMG_5651

Jak zostać osłem w całej krasie mimo woli przekonał się bohater Snu nocy letniej tkacz Denko. Smutny lecz jakże barwny przykład na to iż przez rozgrywki na górze zawsze obrywają ci na dole.

IMG_5701IMG_5727IMG_5698

Ava Largo jako część sennych marzeń do tego łopocząca gigantycznymi skrzydłami? Tak to bezsprzecznie dobry pomysł inscenizacyjny.

IMG_5792IMG_5784IMG_5775

Chochlik Puk zdecydowanie narozrabiał. Pomieszał w umysłach zarówno nieszczęśliwym ludziom jak i samej królowej wróżek. Nieszczęście jednych bywa powodem do radości dla drugich. W tym wypadku złośliwych elfów.

IMG_5813IMG_5840

Senne fantazje mają w zwyczaju być na ogół barwne. Tę niesłychaną zależność odkrył już jakiś czas temu zespół Just Five w kompozycji “Kolorowe Sny”.
Taniec z woalami również dość dobrze sprawdził się jako ilustracja tej tezy.

IMG_5909IMG_5864IMG_5878

Elfy “…małe, wyglądające młodzieńczo ludziki wielkiej piękności, żyjące w lasach, źródłach, studniach, a nawet pod ziemią…”
O tańcu brzucha nie było mowy ale ewidentnie radzą sobie z nim całkiem nieźle.

IMG_6193IMG_6200IMG_5954

Senne majaki potrafią zapierać dech w piersiach. Wachlarze Fan Veils w połączeniu z Anną Redlin robią to koncertowo.

IMG_6080IMG_6025

Jeśli para wachlarzy to zbyt mało, należy ich liczbę multiplikować.

IMG_6144IMG_6108

Nic tak nie cieszy w komedii romantycznej jak happy end. Nawet taki specjalista od skrytobójczych morderstw i parady samobójczych aktów jak pan William S. zdawał sobie z tego faktu sprawę.

IMG_6247IMG_6282

Radość z odnalezienia prawdziwej miłości przedstawiła z przytupem formacja zapatrzona w dokonania Freda Astaire i Ginger Rogers.

IMG_6383IMG_6301IMG_6376

Grupa Kardamon zaprezentowała ostatni tego wieczoru pokaz zwiastujący obfitość wesel  (zarówno tych wynikających z literackiego pierwowzoru jak również planowanych w szeregach zespołu).  Konwencja szalonych lat 60′tych to doskonały pomysł na efektowne zakończenie spuentowane popisowym szpagatem.

IMG_6419IMG_6487
Podsumowując Szkoła Salome pod kierownictwem Magdaleny Simkowskiej jak zawsze dostarczyła  fantastycznej uczty dla oczu. Prócz mnogości tanecznych stylów i bogatej choreografii jak zwykle zachwycały wielobarwne stroje i rekwizyty.
Myślę, że najlepszą recenzją jest fakt, iż po raz kolejny będąc zupełnym tanecznym analfabetą (czego wyraz dałem powyższym tekstem) bawiłem się świetnie.
Z ciekawością śledzę kolejne projekty szkoły gdyż stanowią gwarancje wysokiej jakości i zabawy na najwyższym poziomie.